Nie ma kobiet niezrozumiałych, są tylko mężczyźni niedomyślni.
30 latka
partnerka pewnego Pana
właścicielka dwóch mruczących futer
obowiązkowo rozstrzepana
ambitnie uporządkowana
właściwie nie licząc mijającej niedzieli to 6 dni o ile dobrze liczę
szlag mnie trafia
ostatnie 3 dni spędziłam na poszykiwaniu prezentów
efekt taki,że owszem wczoraj zakupów z chłopem dokonaliśmy,ale dla siebie
Ci, którzy twierdzą,że są megaszczęśliwi mogąc podarować coś innym są dla mnie zagadką
albo tak ściemniają albo ja czegoś nie kumam
kurna ja też jestem szczęśliwa pod warunkiem,że
1.wiem co chcę kupić
2.to co se wymyśliłam jest akurat do kupienia, bo wizje to ja czasem mam jak po dobrym zielsku:)
3. nie kosztuje to fortunę
a w obecnej sytuacji to zamiast wsłuchiwać się w dzyń, dzyń świąteczne i robić se zdjęcia z reniferem mam wkurw i ciągnę nogi od sklepu do sklepu
szczęśliwie istniej coś takiego jak galerie handlowe, w których sklepy są w jednym miejscu a nie trzeba po całym mieście ganiać
ale z drugiej strony jak dopchnąć się nigdzie się nie da, wszędzie tłok i każdy chce coś kupi,ć to maskara
dzyń, dzyń merry chrismas!!
stanęło na tym,że nadal nie mam prezentu dla ojca,a dla mamy niekompletny
dodatkowo wzbogaciłam swoją garderobę o małą czarną, spódnicę koronkową, w której jestem zakochana i białą koszulę, których nigdy dość
nabyłam również puder smashbox, który mimo tesing testing w sklepie wydaje mi sie lekko przyciemny:/
dokonałam również zakupu prezentu dla kogoś, komu sama nie wiem czy dać prezent powinnam???
mam tydzień na myślenie:/
ponadto:
-na balkonie nadal nie wiszą lampki
-choinka nadal nie kupiona- w tym względzie przyznaję się nie jestem eko:(
segreguję śmieci, chodzę na piechotę tam gdzie mogę, nie jem mięsa, gaszę światło, oszczędzam wodę,ale raz do roku chcę mieć pachnącą choinkę,szczególnie,ile frajdy sprawia to kotom
udało się zapełnić nową szafę i muszę powiedziec,że dużo miejsca jakoś nie zostało,sama nie wiem why??
obłożona kotami wracam do ostatnich chwil leniuchowania
od poniedziałku wracam do pracy mimo,że szefostwo bardzo wyrozumiałe i pozwala leniuchować dalej
szefostwo swoje a współpracownicy swoje,a wiadomo,że z tymi drugimi ma się częstszą współpracę, więc już wiedze to kręcenie nosem na nieobecność
tak więc leniuchowanie się kończy
czas zacząć przestawiać się na inny tryb
plan na dziś jest taki:
1. zainstalować w końcu program antywirusowy
2. umyć kubki, bo kawy już w czym pić nie mam:/
3. zapełnić nową szafę-i tu dylemat czy zostać w starej ze swoimi ciuchami a
przeprowadzić chłopa, czy odwrotnie, może wziąść pod uwagę kto ma mniej
garderoby, co to by mniej przenosić???
4. zawiesić lampki na balkonie, co to by może trochę sśiąteczniej się zrobiło??
5. jechać na zakupy w poszukiwaniu prezentów, kuźwa no!!Merry Chrismas everyone!!
nie mam pomysłu, nie mam weny, nie mam pieniędzy, nie mam siły na łażenie:(
6. kupić kolejne ładne pudło żeby wepchnąc wiedzę z angielskiego, bo mi się wala po
sypialni, wolałabym tą wiedzę do główki wepchnąć, ale jakoś opór wielki napotykam
7. kupić, albo choćby znależź jakieś przjemne nakrycia na swoje piękne kiedyś, a teraz
zniszczone, pomarańczowe skórzane fotele i pamiętać, że meble skórzane plus 2
wredne kocicka to nie jest dobry pomysł
8. sprawdzić czy karta na siłownię jest aktywna, bo ostatnio był jakiś problem, może za
jakieś póltoratygodnia zacznę się ruszać??
tymczasem spadam do układania włosów w kolorze ciemnej czekolady, który mam od wczoraj a co??:)
narka
aaaaaaaaaaaaa zapomniałabym udało mi się zainstalować program tylko jakoś dziwną trialową wersję więc zmniejszyłam omawianą kiedyś roślinę, która dziś rozwinąła się o drugi kwiatek
właściwie to nie,ale po leniuchowaniu już 3 tydzień leci to większy wysiłek męczy mnie dziwnie
rano wstać nie mogłam, dobudzić się jakoś, kulturalnie powstać z wyra i ogarnać się do stanu używalności
oczy podpuchnięte po wieczornym dołku w samotności
polazłam do pracy
w kołnierzu sunąc subtelnie w Emu, które mają osobną historię
polazłam bo jutro kontrola działu i trzeba było coś tam podrasować, co to by Bismark miał na kogo zrzucić jak wynik kontroli będzie niezadawalający:)
tak szczerze na taki wynik nie liczę, ale zawsze trzeba pomarudzić na nieobecnych,prawda??
potem akcja szafa
doczekałam się
tymczasem jestem załamana z racji wielkości mebla
w sklepie wygladał na mniejszy a na moich megasalonach przytłacza wielkością
a mówiłam wziąść bez nadstawki:/
rolę nadzorcy składania szafy pełnił Rudy
normalnie uosobienie braku kociej kultury z nastawieniem conajmniej nietowarzyskim
tym razem szalał z panami od szafy i żadne odwołania nie dawały rezultatu
jeśli zabrakło im jakiejś śruby vel wkrętu to ja za niego nie odpowiadam:)
właśnie użyłam swój nowy, urodzinowy blender
zupa krem z pomidorów z cukinią nie wiem jak smakuje bo mi się studzi i tylko w nazwie posiada cukinię bo nie dostałam nigdzie, tzn. w całych dwóch sklepach, bo dalej iść mi się nie chciało
dodatkowo zakwitł mi storczyk
po chyba 3 latach liściastych
jakiś mierny jest, ale to i tak cud wielki, bo storczyki wybitnie nie chcą mi rosnąć:(
i tu miało być zdjęcie omawianej rośliny
ale mimo,że storczyk jest niepozorny, to fota jest za duża, a ja niezainstalowałam jeszcze programu do zmniejszania fotek
właściwie to 3 tydzień instaluje zakupiony program antywirusowy